Wyprawy Relacje

Relacja z wyprawy Jedwabnym Szlakiem cz. 4

  Relacja z wyprawy Jedwabnym Szlakiem cz.4 Restauracja okazuję się lokalem o standardzie europejskim. Ciesząc się prostymi zdobyczami cywilizacji „balujemy do zamknięcia knajpy. Na nocleg wybieramy brzegi słonego jeziora Issyk Kul oddalonego od Karakol o kilkadziesiąt km. Po północy docieramy nad samą wodę i rozbijamy nocleg na plaży. Ciepła woda sprzyja kąpieli, która przynosi ulgę po upalnym dniu. Krótki kontakt z cywilizacją, poranna kąpiel w jeziorze powodują, że wszyscy pełni energii ruszamy dalej. Od dziś zaczynają się prawdziwe góry – wyższe pasma masywu Tien...

więcej..

Relacja z wyprawy Jedwabnym Szlakiem cz. 3

  Relacja z wyprawy Jedwabnym Szlakiem cz.3 Kolejny poranek z żarem lejącym się z nieba wygania nas z namiotów ok 6:30. Kawa,  śniadanie i ruszamy dalej. Do Karagandy nie dojeżdżamy. Jakieś 200 km przed robimy zwrot na południe kierując się w stronę jednej z głównych dróg Kazachstanu łączącej dwie stolice – Astanę i Ałmatę.   IM DALEJ NA POŁUDNIE TYM WIĘCEJ WIELBŁĄDÓW PRZY DROGACH   TRAWIASTY STEP USTĘPUJE MIEJSCA TERENOM PUSTYNNYM Po drodze Toyota 100 zaczyna wariować. Co 1-2 km silnik gaśnie. Trzeba odczekać minutę, uruchomić...

więcej..

Relacja z wyprawy Jedwabnym Szlakiem cz.2

Relacja z wyprawy Jedwabnym Szlakiem cz.2 Po około 2 godzinach jazdy wpadamy do Uralska gdzie spotykamy się ze znajomymi Kazachami, Anisem i Bułatem. Pomagają nam ogarnąć wymianę pieniędzy na lokalną walutę, prowadzą do sklepów gdzie szybko i tanio robimy zakupy. Wspaniali, uczynni i życzliwi ludzie. Poświęcają pół dnia pracy żeby nam pomóc. Jak się później okaże nie po raz ostatni. U chłopaków w firmie, tankujemy wodę, robimy pamiątkowe zdjęcie i śmigamy na pierwszy nocleg w Kazachstanie – jedziemy nad słone jezioro Chalkar...

więcej..

Relacja z wyprawy Jedwabnym Szlakiem cz.1

Sobota 15.07.2017. Startujemy z wyprawą Jedwabnym Szlakiem. Co prawda jeszcze przez kilka dni jedwabny to on jeszcze nie jest ale po kolei. Tym razem wybraliśmy się Toyotą LC 100 z Jackiem i jego synem Marcinem. Po drodze dołączają Marek z Agatą i Panią Gienią czyli Mercedesem G350. Z pozostałymi „jedwabnikami” czyli Kasią i Marianem z ich Toyotą LC 120 spotykamy się w okolicach Radzymina. Już w komplecie ruszamy w kierunku Zillupe/Buraczki czyli granicy łotewsko – rosyjskiej. Plan zakładał w nocy dojechać...

więcej..